- Mamo! - zawołał Michał, lat prawie 11 do Matki Dzieciom. - Mamo, chodź! Mamy dla ciebie prezent! Hyhy!
YennaM 2012-01-13 11:32:07
O życiu
Wkurzyłam się dziś na dzieci.
Dzieciaki przeziębione (ale nie umierające), siorbią nosami (ale nie kaszlą i gorączek nie mają), generalnie są od kilku dni (czyli od poniedziałku, a Wojtek od piątku - czyli od dnia, w którym z racji przeziębienia do szkoły nie poszly) nastawione na wdupiemanie i nie-robienie-lekcji-chocby-prosili-straszyli-czy-grozili-klątwami-piekielnymi.
Sie wscieklam, nie wytrzymalam, porozstawialam w pewnej chwili towarzystwo po kątach (bo moze wypadaloby sie zainteresowac, co w szkole sie robi, skoro sie nie jest umierającym, żeby potem odrabianie zaleglosci nie przerodzilo się w rzeź niewiniątek i nie przypominało wielkopiątkowej pokuty).
Porozstawiane towarzystwo zostało następnie wezwane na rozmowę pedagogiczną, w której, jak każda wyrodna matka uzmysłowiłam młodzieńcom, że owszem, jestem matka, ale sponsorować w dorosłym życiu nie mam obowiązku, jak równiez zapewniać dóbr wszelakich równiez w przyszłości nie muszę.
W tym momencie mój syn (lat za-trzy-miesiące-jedenaście) rzekł filozoficznie:
"Bo ja już wiem, mamo, jak to z tym życiem jest. Życie podobne jest do gry komputerowej. Jak się uczysz, to jakbyś zdobywał levele. A im więcej leveli, tym więcej możesz i tym twoja pozycja w grze lepsza".
(Tu nastąpiło łubudubu i moja szczęka znalazła sie piętro niżej. W piwnicy.)
YennaM 2011-09-14 00:16:59
Pieskie życie.
Moje dzieci kochają bardzo naszą sukę. Na suki nieszczęscie.
Chłopaki któregoś dnia bawili się piłką. Przez przypadek piłka spadła na łózko, na którym spała pies. Na psa spadła.
Ponieważ dzieciaki przestraszyły się, że psu mogło się coś stać i jakoś tak spokojnie dalej leży (widać pies nie poczuła piłki i dalej sobie spała) - panowie postanowili ratować psa.
W tym celu jeden stanął nad suką, a drugi przystąpił do robienia sztucznego oddychania suce.
- I wiesz mamo - opowiadał mi potem zdarzenie Michał - Wojtek robił sztuczne oddychanie tak psu, że az mu się policzki nadymały.
Biedna pies. Burcząc wygramoliła się z łóżka i poszła spać gdzie indziej... (podobno).
YennaM 2011-08-05 01:38:41
Sapkowski
- Wojtek... - wypalił znienacka ojciec w stronę młodszego potomka. - Opowiadania Sapkowskiego, które ci dałem, zgubiłeś?
YennaM 2011-06-28 20:16:54
Nowi koledzy
Kupiliśmy nowe mieszkanie i za jakiś czas będziemy się przeprowadzać. Na razie jeździmy tam co jakiś czas, żeby chłopaki mieli szansę ponawiązywać nowe przyjaźnie.
YennaM 2011-06-28 20:07:12
Klocki
Rok temu, maj jakoś.
Chłopcy bawią się samolotami z klocków lego. Nagle jeden samolot spada im na podłogę i rozsypuje się w drobny mak.
-Michał, Michał! - woła Wojtek - Michał, katastrofa lotnicza! Katastrofa pod Smoleńskiem! Tym razem Jarosław zginął!
(Malowniczy opad mojej szczęki. Kurtyna)
YennaM 2011-05-10 12:29:38
Fryz
Wojtek, za niedługo lat 8, wsadził głowę pod babciną działkową pompę pompującą wodę (biorąc, niestety, przykład z Michała, bo gorąco ponoc było).
- Haaaaa - westchnął błogo.
A potem pogmerał ukradkiem we włosach.
- Patrz mamo - zakomunikował, wskazując na własnoręcznie uformowanego na prywatnej głowie czuba a'la punk. - Mam fryzurę jak gwiazda rocka!
YennaM 2010-08-23 01:52:58
Plany
Wojtek, lat 7,5 postanowił zostać weterynarzem, bo kocha zwierzęta (mamy wszak w domu beagle'a i 2 koty oraz zarejestrowaną hodowlę norwegów).
Michał od lat trwa uparcie w zamiarze zostania wielkim wynalazcą.
YennaM 2010-06-28 15:15:52
Tajemnica
Michał: Mamo, musimy wyjsc pomoc tacie pchac samochod, bo sie zepsul.
Ja: Acha.
(proces myslowy; wszak mamy stosunkowo nowe auto)
Ja: A co sie stalo z samochodem?
Wojtek (w tonie na "tralala"): Kierownica sie oderwala!
Ja: Jak to sie oderwala?
Wojtek: Tak to. Nie powiem!
YennaM 2010-06-26 15:37:10
O miłości
Osoby:
Michał, lat 9,5
Matka
- Mamo, a kochasz komary?
- Kocham.
- A komarzyce?
- Kocham.
- A facetów komarów?
- Kocham.
- A dlaczego?
- Bo kocham wszystko co bzyka.
Proces myślowy. Tadaaam!
- A kochasz tatę?
- A jak myślisz?
- Kochasz.
- A dlaczego?
- Bo przecież bzykałaś z tatą dwa razy*, a kochasz wszystko co bzyka.
Malowniczy opad matczynej szczęki.
Kutryna.
(Już za kulisami, dowiedziałam się od młodego, że o bzykaniu nabzykali mu skutecznie koledzy w ramach podwórkowej edukacji ;) )
___
* albowiem mam dwóch synów i ani sztuki więcej ;)
YennaM 2010-06-23 21:07:02
Żołnierska dola
- Wojtus, a kim ty bedziesz, kiedy dorosniesz? - pytam zawziecie grajacego w Gwiezdne Wojny 7-latka. - Moze zolnierzem, skoro tak lubisz grac w takie gry?
- Nie, zolnierzem, to nieeeee.... - znad kompa odezwal sie moj mlodszy syn.
- No ale dlaczego? Przeciez lubisz grac w gry wojenne.
- E, nie chce byc zolnierzem. Zonierze gina na wojnie. A ja sie boje umierac.
(kurtyna)
YennaM 2010-05-30 00:34:47
Zwierzenia seniora
Wojtek (lat 7 i 1/4): Michał, a wiesz, że jak byłem mały to myślałem, że od Coca-Coli jest się pijanym? Tak myślałem, jak byłem mały.
YennaM 2009-12-31 17:22:07
Czuły list do ojca
Autor: Wojtek, lat 7
YennaM 2009-11-10 19:52:26
Jajko
Osoby:
Matka
Wojtek, lat 7
W. (pokazując na jajko w kieliszku na jajka): Mamo, a czyje to jajko?
M: Niczyje, może być twoje.
W: A ono UPIECZONE jest?
(kurtyna)
YennaM 2009-11-10 19:51:15
Bo ona chce się ze mną ożenić.
A Wojtek na ten przykład nieprędki do żeniaczki
YennaM 2009-10-15 19:38:17
